Chociaż wpływy z kontroli firm są coraz wyższe, to liczba kontroli zmalała aż o jedną trzecią. Powód? ZUS kontroluje dziś głównie duże podmioty.

W 2018 roku, w wyniku przeprowadzonych kontroli, ZUS naliczył firmom dodatkowe składki w wysokości aż 287 mln zł. Dla porównania, w roku 2015 tzw. przypis składek wyniósł jedynie 222 mln zł. Oznacza to, że w ciągu trzech lat ZUS zwiększył wpływy z kontroli aż o 29%.

Zwiększenie wpływów z kontroli ZUS nie zawdzięcza jednak zwiększeniu liczby postępowań kontrolnych. Okazuje się bowiem, że liczba kontroli… zmalała. Podczas gdy jeszcze w roku 2015, ZUS przeprowadził aż 81 tys. kontroli, o tyle w roku 2018 było ich zaledwie… 59 tysięcy. Oznacza to, że liczba przeprowadzanych w ciągu roku kontroli… zmalała o 27%.

Biorąc pod uwagę oba zjawiska, tj. malejącą liczbę kontroli i rosnące wpływy z ich tytułu, okazuje się że przeciętne wpływy ZUS z jednej kontroli wzrosły z 2740 zł do aż 4864 zł. Oznacza to wzrost efektywności kontroli aż o 75%. Jak to możliwe?

Jaki z tego wniosek dla małych przedsiębiorców? Z obu powyższych informacji wynika, iż od dwóch lat ZUS przestał kontrolować w tak dużym stopniu małe działalności gospodarcze, a w zamian zajął się skutecznie dużymi przedsiębiorstwami. Skutek: mniej kontroli, większa efektywność i przede wszystkim – odpuszczenie najmniejszym firmom, które nie dysponują sztabami prawników w nierównej walce z ZUS.